• Wpisów:44
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:30
  • Licznik odwiedzin:5 477 / 1619 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
3 dzień głodówki!
Wiedziałam,że jak się tym tu pochwalę to podświadomość zacznie wymyślać nieskończone argumenty no i oczywiście poległam. Zjadłam 2 kanapki z szynką,pomidorem,ogórkiem i sałatą ale zaraz zamierzam to zwrócić i oczywiście odrobić to jakoś aktywnością fizyczną. Cały czas wierzę i wiem,że wy też potraficie wierzyć i dokonać 'niemożliwego'
Buziaki!!
 

 
Nie pisałam ponieważ cały czas zawalałam. Przezwyciężyłam to, przede mną leci 3 dzień głodówki. Czuję siłę i wiem że potrafię.
Trzymajcie się
 

 
Zacznę od tego,że jest mi w chuj przykro,że was opuściłam. Czuję się podle. Już wam wyjaśniam.. Miałam/mam ciężki okres i nie dawałam sobie rady ze wszystkim i wszystko sobie olałam. Wiem,że to nie jest powód ale przez ten czas wydarzyło się w moim życiu tak dużo..stanowczo za dużo. Ale nie owijając w bawełnę, opuściłam się..strasznie się stoczyłam. Biorę się za siebie jeszcze raz i mam nadzieję że to 'ostatnia z prób'.Pamiętajcie,CHUDE JEST PIĘKNE!Chcę się poprawić ale sama nie dam rady,musimy się wzajemnie wspierać.. Kochane jesteście ze mną?
Buziaki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Na całe szczęście już lepiej..rzeczywiście to chyba była grypa żołądkowa..eh męka.Ogólnie jestem z siebie zadowolona gdyż zaczęłam ćwiczyć,niestety bilanse mi nie idą. Dziś na wf-ie musiałyśmy biegać normalnym tempem czyli ani truchtem ani jakimś speedem.. bardzo się zdziwiłam bo dałam rade 25min i dostałam 6 gdzie ja nienawidzę po prostu biegania. Muszę przyznać,ze przez tą ocenę jakoś zmotywowałam się bardziej do ćwiczeń. Pierwsze dziesięć minut biegu to masakra a po tych 10 min jakoś unormowałam oddech i mimo 'odpadających'z bólu nóg zawzięłam sobie,że nie pokażę tym dziewuchom z klasy mojej słabości tylko elegancko dobiegnę do końca czasu z uśmiechem. Jeszcze Sor się wywyższa,że zobaczymy kto jest palaczką a tu niespodzianka..tyle czasu pale a kondycja dała rade
Muszę w końcu ogarnąć się z bilansami..trzymajcie mocno kciuki,buziak!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie mam ani czasu ani ochoty pisać szczerze mówiąc. W szkole się staram..przecież muszę być perfekcyjna niestety w głodówce mi to nie wychodzi.. Nie jem nic od rana do powrotu ze szkoły i godzina 16/17 pod naciskiem mamy muszę jeść..Udaje mi się ostatnio uciekać bez śniadania i jedzenia do szkoły ale to dlatego,że ona ma chłopaka.Gdy z nim siedzi w ogóle o mnie nie myśli,jak bym nie istniała..co z tego,ze idziesz jutro do szkoły,spoko wróć o 5 rano. Brakuje mi rozmów z nią,traktuje mnie ostatni przedmiotowo..codziennie tylo mijamy się w drzwiach wyjściowych i to chyba na tyle z naszych ostatnich relacji.Cieszę się,że jest szczęśliwa ale jest to dla mnie mega zmiana i ciężko mi się przestawić.Dwa razy mocniej wszystko odczuwam co jest troszkę ciężkie.. Potrzebuję troszkę więcej motywacji co do diet..mam nadzieje,że mogę na was liczyć!
*Tak w ogóle to wstałam o 5 i do 6.30 byłam w łazience..obudziły mnie przeokropne bóle brzucha..Dostałam biegunki i zaczęłam wymiotować..i tak na przemian. Poszłam jednak do szkoły,wzięłam węgiel i tak dalej i w szkole luz,ledwo wróciłam i się zaczęło znowu.Nie mam sił
  • awatar Deadly Dreamer: Uh, czyż to grypka żołądkowa? Ajć :/ A co do mamy...to może jednak warto by było porozmawiać z nia na ten temat? A jeśli się wstydzisz to udać do pedagoda/psychologa szkolnego/wychowawcy i opowiedzieć o tym? Może wiedziałby któreś z nich jakby zaradzić tej sytuacji. Takiego różnego rodzaju więzi z rodzicami często kończą sie tragedią :/ I dopiero wtedy rodzic orientuje się, co było tego przyczyną.
  • awatar grub4: jejku mam nadzieję, że już wszystko z twoim zdrowiem ok :c
  • awatar enuejriruom: Zdrówka :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od jutra planuję zacząć jakąś głodówkę lub ograniczenie i ćwiczenia.. lipa tylko że po urodzinach jest masa jedzenia w domu..czuję,że będzie ciężko ale przecież po upadkach trzeba się podnosić i próbować dalej więc jestem meega pozytywnie nastawiona Tylko teraz kochane polećcie mi jakie według was najlepsze są tabletki na zahamowanie łaknienia i tego typu sprawy? Najtrudniejsze są początki, gdy byłam na głodówce pierwsze 2 dni to jednym słowem masakra a później to już z górki tylko niestety jak to zawsze trafia się ogromny napad i wszystko stracone. Wiem,że dużo z was zażywa 'czegoś do pomocy' na start i nie tylko więc proszę was o doradzenie
Chudego!
  • awatar Secretum: Dobrze, że jesteś pełna nowych chęci :) ja z rokiem szkolnym startuję z ABC diet ;) a tabletek w sumie nie biorę.
  • awatar Lelumpolełum: to ze masz 16 lat nie znaczy ze musisz sie zachowywac w tak glupi sposob, chcesz schudnac to rob to spokojnie i z glowa, nie ma tabletki ktira pomaga schudnac bo zazywalyby ja WSZYSTKIE, powtarzam WSZYSTKIE dziewczyny, jak chcesz udawac to lykanie tabletek poprawi Ci samopoczucie, jak chcesz schudnac to rob to powoli i stopniowo, 1kg maksymalnie co dwa tygodnie, nie szybciej
  • awatar *Badass here*: acodin. Weź 5 tabletek. Lekka faza, ale nie chce się jeść. Polecam. Jeśli cię nie chyci weź dwie więcej, ale nie za dużo, bo do szpitala trafisz. Powodzenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Miałam kilka podejść,żeby w końcu napisać i dopiero teraz to wykorzystuje.. niestety z przykrymi wieściami. Znowu zawodzę i nawet nie ćwiczę. W Niedziele urodziny..zjeżdża się rodzina na OBIAD..nawet nie wiecie jaka jestem przerażona. Najlepiej będzie jak wrócę z bilansami i ćwiczeniami 1 września. Od przyszłego miesiąca chcę być nową a przede wszystkim idealną wersją siebie. Mam nadzieje,że mi się to uda i dzielnie wszystko odpracuje. Pamiętajcie,że cały czas jestem, piszcie będę odpisywać. Buziaki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Misie,odezwę się zapewne 19.08 ponieważ ostatnio pozwalałam sobie na wieeeele. Ostatnie dni takze nie były ciekawe. Przyjechała w odwiedziny koleżanka ze Stolicy no i oczywiście było dużo odstępstw od diety i stanowczo za dużo alkoholu.. Doszły do mnie też informacje,które nie powinny i w sumie nawet nie mam siły na ćwiczenia czy jakiekolwiek poruszanie się poza pokój.. Wyjeżdżam jeszcze w czwartek nad morze i też będzie ogrom zajęć więc nie ciekawie z czasem. Przepraszam,lada dzień wrócę <3
 

 
Nie mogę za bardzo pisać codziennie bilansy z powodu braku czasu. Mimo co będę się bardzo starała. Zauważyłam u siebie,że ostatnio jednego dnia bilans lub głodówka jest super a na drugi dzień kompletna porażka. Napiszę jeszcze jutro bilansik,mam nadzieje że jakoś nie ulegnę. Jeszcze niedługo znowu wyjazd nad morze z paczką a na koniec wakacji urodziny.. troszkę chujnia. Jutro zamierzam wytrwać na głodówce.Wczoraj znajomi poszli na kebaba..ja nie jadłam. Kolega zaczął drązyć temat odchudzania i każdy mnie objeżdżał. I jeden z nich wypowiedział zdanie,które w ciągu 10 sekund wzbudziło we mnie tyle emocji..nienawiści do siebie samej. 'Gdyby mi tak wszyscy tyle czasu gadali,że jestem zalany tłuszczem to już dawno bym się za siebie wziął i zmotywował a nie tak jak ty.' Chce pokazać w końcu,że jestem silna.Tylko gorzej z tym,że mama teraz na urlopie i po ostatnich wydarzeniach ciężko będzie o opuszczenie posiłków.
Chudego!
  • awatar duza dziewczynka: Pokaz im wszystkim ze dasz rade . Wierze w Cb nie poddawaj sie
  • awatar marida011: Trzymam za ciebie kciuki, wierzę w ciebie, obserwuje. Zapraszam: https://www.facebook.com/pages/Zakocha%C5%84ce/525950927470108 oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts a także: https://www.facebook.com/pages/Dzia%C5%82aj-Reaguj-Czuj/216868435147058 Zapraszam na blogi: http://wszystko-co-mam-2.blogspot.com/ http://moja-lektura.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie pisze wczorajszego bilansu bo byście się załamaly.. nawet nie wiem ile kalorii pochłonęłam. Nawet nie poćwiczylam. Dlatego dziś głodówka, która pomyślnie się udała.
BILANS:
-0 KALORII
Buziak!
 

 
BILANS:
-1 kanapka (1 kromka pieczywa razowego+2 plasterki salami i sałaty)=ok 305kcal
-2 kawy=120 kcal
-----Suma=425kcal
Ćwiczenia-
Ostatnio z Ewką nie odpuszczałam i ciągnęłam do końca,dziś niestety nie miałam tyle siły i wykonałam tylko połowę treningu.Może przy weekendzie trochę odpocznę i zregeneruję siły,wtedy dalej będę ciągnąć wyzwanie.
-pół treningu Ewy Chodakowskiej ułożonego dla Detocell Academy

Coś ostatnio u mnie cichutko..Odzywajcie się aniołki!

#Edit
Mama kazała mi zjeśc pół kromki razowego pieczywa i półtorej parówki na ciepło z warzywami..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś więcej kalorii z czego nie jestem zadowolona ale z ćwiczeniami się nie ociągałam.Sądzę,że co nieco spaliłam.Wspaniałe uczucie kiedy nachylam się do robienia deski a z nosa kapią mi na podłogę krople potu. Mam nadzieję,że szybciutko zobaczę efekty.
BILANS:
-2 kanapeczki ( 2 kromki pieczywa razowego+ 5 plasterków salami i sałata)=ok 668kcal
-1 kawa=60kcal
--------Suma=728kcal
Ćwiczenia-
-Killer E.Chodakowskiej
  • awatar lustigich: też trenuje i chce zobaczyć szybko efekty ,ale 700kcal to stanowczo za mało
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj znacznie lepiej,jestem na prawdę dumna.Wspaniałe uczucie gdyż dawno tego nie doświadczyłam
BILANS:
-2x cappuccino=ok 130kcal
-5 wafli ryżowych SONKO=ok 175kcal
-Kilka szklanek kompotu z jabłek i porzeczek=nie wiem ile to kcal
------Suma=305kcal
Ćwiczenia-
-Turbo spalanie Chodakowskiej

 

 
Zdecydowanie ten weekend nie należy do dobrych.Czuje się jak taki wrak człowieka,mimo że non stop spędzam czas ze znajomymi czuję ogromną zmianę. Kocham ANĘ ale jeszcze bardziej jego.. Gdy tylko o nim pomyślę, wspomnę jak nam było dobrze automatycznie napływają łzy do oczu.. i co ja robię w takich sytuacjach? JEM! Mam dość. Jutro postaram poprawić swój bilans i dodam więcej ruchu. Najgorsze jest to,że usłyszałam właśnie od niego że jestem gruba. Żart? Owsem,ale nie trafił w sytuację z nim. Proszę oddajcie mi odrobinę siły kruszyny żebym mogła pokazać że wszyscy się mylą.Może w końcu będę w jego oczach tą najlepszą i najpiękniejszą? Nie wiem ale jedno wiem na pewno..Muszę wziąć się w garść i znowu zaplanować głodówkę.
W Poniedziałek wszystko wam napiszę,trzymajcie zawzięcie kciuki myszki.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moje kruszyny! Wstawiam plan treningowy jakby któraś chciała spróbować razem ze mną.Powinnam zacząć od poniedziałku ale gdy zawsze do niego czekam to w końcu nigdy go nie zaczynam więc ruszamy pupy i do ćwiczeń Ja już dziś wykonałam 'poniedziałkowy' zestaw ćwiczeń. Dodatkowo czasami zamierzam ćwiczyć z Ewką,skalpel lub turbo spalanie.
Dzisiejszy bilans:
-1 cappuccino=65 kcal
-1 Muller Riso Wanilia deser mleczno-ryżowy= 214kcal
- poniosło mnie i wepchałam 25 krakersów solonych=ok.85kcal
BILANS=ok.364kcal
A- http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-5ZsiHC80PTc_Em251MHKZV
B-: http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-77dOceYfkRjm23P6DMW0mO
C- http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-69UTj3v1Ur01-8zQuvrSNM
D: http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-5VryFgU0WIz0QjysuZbFAA
E: http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-627-LH2AeBzSmHsPYGK3tr
F: http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-76a1dK1_iRmhaPx-to6zX6
G: http://www.youtube.com/playlist?list=PLCISUADzs2-7IGgihBgkr2ceWbfcPG2ll
Oczywiście dodatkowo możecie wykonywać swoje ćwiczenia.Jeśli któraś się zdecyduje na to wyzwanie to napiszcie )
  • awatar Skinny Life <3: Malutki bilans <3 Ja już robiłam wyzwanie z Mel B więc się nie przyłączę teraz ćwiczę z nią jak mi się zachce i bardziej urozmaicam ćwiczenia. Trzymaj się ;*
  • awatar strong girl: Wydaje się fajne zapiszę sobie :P Nie wiem czy zacznę już, ale postaram się :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bilans zjebałam..no cóż, zamierzam jutro wziąć się w garść i puki mam czas i nie wyjeżdżam ponownie nad morze ze znajomymi chcę podjąć się wyzwania z Mel i Tiffi. Słyszałam,że są fenomenalne efekty a właśnie takie pragniemy wszystkie uzyskać.Gdy pomyślę o tej szparze między nogami czy płaskim brzuchu to od razu ciało samo rwie się do ćwiczeń..niestety wadą jest obżarstwo. Jednak gdy będziemy razem przezwyciężymy to,jest może któraś chętna się dołączyć?
  • awatar Goodbbye: Mel B - posladki . To moj cel... :-). Zapraszam do sb ;d
  • awatar enuejriruom: Nie przyłączę się, bo mam inne plany na ćwiczenia, ale życzę powodzenia! :)
  • awatar Pettroonella: Z chęcią sie przyłącze. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Właśnie wróciłam, było wspaniale ale chyb a przytyłam z 5 kilo.. dobrze,że do morza było trochę do przejścia i dziennie trochę kilosów się zrobiło Od jutra zaczynam bilanse,trzymajcie kciuki
  • awatar Amy Emily: Spacery są fajną opcją. Też dużo chodzę a zwłaszcza po mieście. Pomaga. Trzymam kciuki. Powodzenia :)
  • awatar enuejriruom: No to przez te spacerki i tak trochę spaliłaś :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj tak jak miała nadzieję pizzy nie tknęłam, ale niestety zdarzyła mi się mała wpadka gdyż zjadłam kromkę razowego chlebka z pasztetowa i rzodkiewką.Ale to nie zmienia sytuacji i cały czas muszę zawzięcie dążyć do celu.
BILANS DZISIEJSZY:
-1 kromka razowego pieczywa z miodem
-5 biszkoptów-(5x38kcal=190kcal)

Wyjeżdżam jutro na kilka dni z moimi dziewczynami nad morze wiec może mnie nie być kilka dni. Boje się,że pozwolę sobie na więcej szaleństw jeśli chodzi o kalorię. Będę starała się przezwyciężyć te słodkości a w razie wypadku wszystko odpracowywać. Buziaki
 

 
Wczoraj późno wróciłam i nie miałam okazji napisać ale już nadrabiam. Także od razu zaczynam od BILANSU:
-szklanka shake domowego (100g borówek amerykańskich,2 banany,i trochę jogurtu waniliowego)
Z rana miałam zamiar się objeść jak zawsze ale jestem z siebie dumna,że dałam rade.Nic już nie zjadłam później.

BILANS DZISIEJSZY:
Wieczorem zostałam zaproszona na pizzę z nową klasą żeby się zapoznać i mam nadzieję że nie ulegnę i nie zjem.
-2 kromki chlebka razowego z miodem

Trzymajcie się chudziutko miśki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kolejny dzień spapranego bilansu. Jutro biorę się za siebie, ćwiczenia tez musze polubić. Buziaki, trzymajcie kciuki!